paweltarnowski.pl

Szykanowanie - manifestacje

Szykanowanie - manifestacje

18.08.2020, 12:23

Już niewątpliwie przez długi czas w Polsce trwa nieustająca wojna osób należących do LGBT z rządem, który pretensjonalnie nazywa takie osoby "ideologią". Bez wątpienia ludzie o innej orientacji seksualnej niż heteroseksualizm są wciąż mniejszością narodową. O takich sytuacjach, w których przechodzień zaatakował nieheteroseksualnego mężczyznę, którego wygląd oraz sposób wyrażania siebie najwidoczniej mu przeszkadzał, było już w telewizji naprawdę mnóstwo razy głośno. Można stwierdzić, że takiego rodzaju agresje powinny być bezwarunkowo niedopuszczalne i oficjalnie są. Nie mniej, skoro polski rząd wprowadza czyny, które oddziałują pewnego rodzaju wyłączeniem osób LGBT z wielu przywilejów, w takim razie trudno nazwać to akceptacją. Pomijając naturalnie to, że osoby, które przewodzą krajem, wykazują dużą niewiedzę w tym zakresie. Ten brak obeznania nawiązuje do faktu, że bezustannie duża liczba ludzi uważa, że osoby o innej seksualnej orientacji są nienormalne, pomimo, iż wielu profesjonalnych w tym obrębie specjalistów wyklucza to, jakoby np. homoseksualizm był chorobą psychiczną. Tego rodzaju przejaw jawnej nietolerancji i braku wiedzy w skandalicznie fatalny sposób krzywdzi wszelkie osoby, które w takowej grupie znajdują się.

Wskutek tego, zarówno geje, osoby biseksualne, lesbijki jak i transseksualne niezmiennie walczą z tym, by nareszcie okazano im równorzędny szacunek i te same prawa, jak osoby heteroseksualne. Jeden z tego typu protestów miał miejsce w ostatnich dniach przed warszawską siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii. Ta manifestacja dotyczyła akurat konkretnej afery związanej z aresztem aktywistki LGBT. Bez wielorakich starć z policją nie obeszło się, tak jak to zazwyczaj zdarza się. Taka walka stanowczo w żadnej sytuacji nie powinna się zdarzać, a jednakże niepowstrzymanie, pomimo, że mamy XXI wiek, dochodzi w dodatku do takich przypadków, w wyniku których w rezultacie osoba o odmiennej orientacji ginie. Dlatego też to bezwzględnie władza, inaczej mówiąc osoby, które mają przepotężny wpływ na ludność powinny skłaniać do ogólnej akceptacji a także bez przerwy uzmysławiać. A tymczasem sam prezydent RP tytułuje ludzi LGBT niejaką "ideologią", co bez żadnych wątpliwości może odnieść skutek (i w sumie już skutkuje) wielką nieprzychylnością oraz walką. Ogromny kłopot stanowi fakt, iż można sformułować, że kraj nasz jest póki co złożony na pół. Problem ten można zniwelować tylko przez akceptowanie i tolerowanie jakiegokolwiek człowieka, bez względu na to, jakiej jest orientacji. Jak można zaobserwować - tylko tyle i aż tyle.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Wyślij